Rodzina koronawirusów

Wygląda na to, że stary koronawirus - nie „nowy”, jak cytują gazety - ma rodzinę.

I ma przebranie.  

Mówię „stary”, bo już go dobrze znamy, ale nie wszystko o nim.

Jest głową grupy napastników.

Złoczyńcy.

Dranie.

Dealerzy.

Mordercy.

To tak, jakby był Charlesem Mansonem wirusów.

Rak wirusów.

Zaczął od sprzymierzenia kilku.

Stopniowo jego gang rósł.

Korona to głowa. Jego występkiem jest gorączka.

Więc połączyli ból głowy, grypę i kaszel.

Ten potrójny sojusz długo przebywał na tym obszarze.

Potem przyszła Coriza, prawdopodobnie po sześćdziesiątce, ciotka Rodziny .

Krążyła plotka, że ​​zaprosiliby Dor de Garganta.

Na co dzień to nowość.

Początkowo badacze odrzucili tę hipotezę, a następnie została potwierdzona:

Ból gardła był również częścią przerażającego gangu.

Family Hulk - a raczej The Hulka - jest bez tchu.

To jest prawdziwa szkoda.

To już sprowadziło miliony.

Później pojawiło się kilku złych gości, ale nie wiemy, czy oficjalnie byli częścią zespołu.

Zapalenie spojówek? Biegunka? Nic nie zostało udowodnione.

Więc z jednej strony mamy tę przeklętą Rodzinę.

Ale z drugiej strony mamy nasz najbardziej obiecujący zakład.

Chlorochina.

Antybohaterka.

Jest siostrą tej dziewczyny z DC Comics:

Arlekin.

Jest bohaterką, ale też człowiekiem, ma też swoje wady.

Czasami robi to dobrze, czasami źle.

Śmiertelnie, to nas nie uratuje.

Dlatego mamy naszych prawdziwych brazylijskich bohaterów.

Podczas tej pandemii Głową naszej Dobrej Rodziny jest Dobry Humor.

My - nadal - nie mamy szczepionki przeciwko temu szkodnikowi.

Ale mamy znacznie ciekawszych bohaterów, takich jak:

Herbata Boldo.

Stary cynamon.

Minâncora.

Mleko róż.

Pumeks.

Paznokieć kota.

Corote.

Biotonic Fontoura.

Talc Barla.

Espinheira Santa.

Syrop Guaco.

Chcę, aby koronawirus szedł łeb w łeb z tym zespołem.

Pokonaj to wszystko Velho Barreiro lub Jurupinga i wyślij kulę.

Mieszanka jest już pobłogosławiona przez ciało.

Tak więc chcę zobaczyć, czy jakakolwiek zła rodzina ma odwagę stawić czoła naszym brazylijskim składnikom.

Ponieważ to kwestia czasu, zanim ta narracja stanie się prawdziwym życiem.

Marina Estevão

Ukończyła dziennikarstwo na PUC-RJ, jej pasją jest pisanie o tym, czym żyje, co widzi i co czuje. Przecież każda historia ma kilka stron, zmienia się sposób jej opowiadania - zawsze w dobrym nastroju.